Sezon ślubny 2022 praktycznie już za nami. Teraz jest czas na regenerację, zbieranie kolejnych inspiracji i umiejętności na kolejny - 2023. Jako wizażystka miałam w tym roku kilka ulubionych kosmetyków, które używałam bardzo często. Oprócz sprawdzonych przez lata kosmetyków do mojego kufra wpadło też kilka nowości. Między innymi były to palety od Dessi Cosmetics. Kupiłam dwie palety "Say Yes" oraz "Matte Eyeshadow Paletę", o której będzie kolejny post.
Dzisiaj jednak skupie siÄ™ na tej pierwszej - "Say Yes".
Dessi Cosmetics "Say Yes"
W domyśle paleta jest stworzona do makijaży ślubnych - ale to oczywiście od Was zależy w jakich makijażach będziecie jej używać. W kartonowych opakowaniu z pięknym złotym grawerem znajduje się w sumie 12 cieni. Osiem z nich ma matowe wykończenie, pozostałe cztery do cienie o metalicznej wręcz diamentowej formule.
W palecie dominują odcienie różu - chłodne oraz ciepłe. Dzięki temu można uzyskać wiele możliwości łącząc je ze sobą.
Kolorystyka palety idealnie współgra z praktycznie każdym kolorem tęczówki.
Jak wspomniałam wyżej pigmentacja cieni jest naprawdę imponująca. Maty przepięknie się łączą, nie tworząc przy tym brudnych plam. Nawet jeśli złączymy najjaśniejszy cień z najciemniejszym bez problemu uzyskamy doskonały gradient.
Jeśli chodzi o błyski - tutaj zauważyłam jedną dość istotną wadę - cienie ciężko "wchodzą" na pędzel, ciężko tez przenieść je z niego na powiekę. Zdecydowanie lepiej aplikować je palcem niż pędzlem. Może być to problematyczne zwłaszcza przy pracy z klientką. Ich formuła jest bardzo miękka, aż mokra. Pod naciskiem wyczuwamy konsystencje typu "bouncy" - miękka, plastyczna, uginająca się pod palcem.
Czy paleta Dessi będzie pasować każdemu?
Róże to dość wymagające kolory. Niestety nie sprawdzą się u każdego.
Jeśli macie jasną, alabastrową karnację polecam wybrać cienie w kolorach brązu zamiast róży. Przy tak jasnych cerach bardzo łatwo uzyskać niechciany efekt zmęczonych i chorych oczu.
Ta paleta będzie natomiast idealna na osób o śniadej skórze, bardziej oliwkowej. Przepięknie uwydatni kolorach cery i odświeży spojrzenie.
Czy watro wydać 150zł na tą paletę?
Moja odpowiedź do zdecydowanie tak!
Paleta jakościowo należy zdecydowanie do tych wysokopółkowych. Rewelacyjnie się z nią pracuje. Blendowanie to bajka. Szczerze powiem, że jest to jedna z moich lepszych palet. Pigment matowych cieni powala, błyski nałożone palcem aż oślepiają. Kolorystycznie macie tutaj wszystko jeśli chodzi o odcienie róży i burgunda. Ogromna polecajka ode mnie :)




